Internet – prawdziwa skarbnica muzyki

Każde urządzenie do odtwarzania dźwięku był przełomem i zawsze było lepsze od poprzednika. Niemniej jednak dany odtwarzacz nigdy nie mógł być niekwestionowanym liderem, bowiem ciągle powstawało coś nowego. W ten sposób kasety magnetofonowe wyparły płyty winylowe, a później same zostały wyparte przez płyty CD. Niestety płyty CD też zaczynają powoli odchodzić do lamusa, a to za sprawą powszechnego dostępu do Internetu. Teraz większość ludzi, szczególnie młodych, ma możliwość korzystania z globalnej sieci. Dotyczy to nawet ludzi mieszających w małych wioskach. Jeszcze do niedawna, dostęp do muzyki w sieci nie był tak powszechny jak dziś. Teraz jest sporo stron internetowych, z których za darmo możemy pobrać dowolna piosenkę. Istotne jest też to, że możemy znaleźć tam białe kruki, czyli rzadkie i trudno dostępne w popularnych mediach kawałki. Takie pobieranie jest legalne, pod warunkiem, że to wszystko będzie służyć do prywatnego użytku i nie będzie rozpowszechniane. Niemniej jednak trudno udowodnić to, że ktoś wymienia się plikami ze znajomymi i ten proceder, choć nie do końca legalny, jest praktykowany. Muzyki można również słuchać online, czyli bez konieczności ściągania plików z sieci. W tym celu wchodzi się na specjalne strony, gdzie za darmo można posłuchać dowolnej piosenki i zobaczyć teledysk.

Wady słuchania muzyki podczas biegu

Nie da się ukryć, że zalety słuchania muzyki podczas biegania są istotne. Lepiej bowiem biegać ze słuchawkami na uszach niż nie biegać wcale. Niemniej jednak trzeba być świadomym wad, które wpisane są w jogging w towarzystwie muzyki. Po pierwsze, bieganie z mp3, jeszcze ustawioną na najwyższą głośność jest niebezpieczne. Kiedy tak biegniemy i skupiamy się tylko na muzyce, nie wiemy co się dzieje dokoła. Co najgorsze, ni słyszymy żadnych innych dźwięków oprócz odtwarzanej muzyki. Biegania ze słuchawkami na uszach jest szczególnie niebezpieczne tam, gdzie jeżdżą samochody. Niestety zdarzają się wypadki z udziałem biegaczy, którzy, skupieni na muzyce, nie słyszeli nadjeżdżającego samochodu i wpadali prosto pod niego. Kolejna wada słuchania muzyki podczas biegu to niemożność skupienia się na pracy organizmu. Podczas joggingu trzeba obserwować co dzieje się z naszym ciałem, tzn. pilnować oddechu, zwracać uwagę czy nie dolegają nam jakieś duszności i jak pracuje serce. Takie obserwacje są szczególnie ważne dla zawodowych biegaczy, którzy ciągle musi monitorować własny organizm. Skupienie się na muzyce może też doprowadzić do bagatelizowania potrzeb organizmu. W ten sposób, szczególnie niewytrenowany biegacz, może nadwyrężyć możliwości układu krwionośnego i oddechowego, co jest niebezpieczne dla zdrowia.

Zalety słuchania muzyki podczas biegu

Słuchanie muzyki za pomocą odtwarzacza mp3 przy biegu stało się bardzo modne. Jak się okazuje niektóre z tych urządzeń są specjalnie stworzone dla biegaczy. Podczas intensywnego biegu dochodzi do większych bądź mniejszych wstrząsów. Co więcej biegacz może się przewrócić, co jest niebezpieczne dla odtwarzacza. Stąd właśnie mp3 dla biegaczy są odporne na wstrząsy. Ale to nie wszystkie udogodnienia. Niektóre z nich wyposażone są w stoper, dzięki czemu można zmierzyć czas przebytego dystansu. Inne z kolei mają licznik kalorii bądź miernik pulsu. W ten sposób mp3 służy nie tylko do słuchania muzyki, ale także monitoruje różne istotne dla biegacza parametry. Co więcej, takie specjalne mp3 zostały wyposażone w specjalne uchwyty, za pomocą których urządzenie można przymocować do koszulki. Słuchanie muzyki podczas biegania ma swoje niekwestionowane zalety. Po pierwsze umila i uprzyjemnia bieg. Fajnie jest pokonywać kolejne kilometry, słuchając ulubionej muzyki. Od razu wydzielają się endorfiny. Oprócz tego energiczne piosenki są świetnym motywatorem. Nie ma ku temu wątpliwości, że o wiele bardziej człowiek ma ochotę wyjść pobiegać ze słuchawkami na uszach. Muzyka daje też prawdziwego kopa na trasie i dzięki temu można pobiec dużo dalej niż bez mp3 na uszach. Dotyczy to szczególnie energetycznych piosenek.

Odtwarzacz mp3 – przedłużenie discmenów

Discmany, chociaż gwarantowały wysoką jakość dźwięku, to jednak miały swoje wady. Źródłem energii były baterie, a urządzenie to niestety pobierało sporo mocy i te baterie szybko się wyczerpywały. Co więcej discman jednak miał spore rozmiary i noszenie go ze sobą było uciążliwe. Nic zatem dziwnego, że zaczęto dążyć do miniaturyzacji, przy zachowaniu jakości dźwięku. Tak powstały popularne i bardzo dziś popularne odtwarzacze mp3. Mogą one mieścić dźwięk na karcie pamięci. Taki sam sposób gromadzenia danych wykorzystywano w telefonach komórkowych. Kartę pamięci można było połączyć z komputerem za pomocą wejścia USB. Następnie pobrać z komputera ulubioną muzykę i przenieść na mp3 bądź komórkę. Teraz najnowsze urządzenia tego typu mają wbudowany dysk twardy. Dzięki niemu na małym urządzeniu można pomieścić nawet kilka tysięcy piosnek. Tę samą technologię gromadzenia danych stosuje się również w telefonach komórkowych. Zalety mp3 są nie do przecenienia. Urządzenie to jest lekkie i bardzo poręczne, bo zmieści się nawet w malutkiej kieszeni. Jakość dźwięku również jest bardzo przyzwoita. Te urządzenia polubili ludzie namiętnie uprawiający joging, bowiem można je zabrać w trasę i uprzyjemnić sobie codzienne uprawianie sportu ulubioną muzyką. Okazuje się zatem, że takie urządzenie powinien mieć przy sobie każdy miłośnik muzyki.

Gromadzenie dźwięku a upowszechnienie komputerów

Na przełomie wieków coraz bardziej popularne stały się komputery, tzw. pecety. Nieliczne domostwa mogły się poszczycić posiadaniem takiego nabytku. Niestety komputery nie były tanie i stać było na nie niewiele osób. Urządzenie to przyczyniło się jednak do dalszego upowszechnia dostępu do muzyki. Na dysku twardym komputera można było gromadzić dowolną ilość muzyki, i to tej, którą lubimy. Kasety i płyty CD mają to do siebie, że mieści się na nich dany album wykonawcy. Jednak każdy z nas słucha muzyki wybiórczo, np. bardzo podoba nam się jeden bądź dwa kawałki z danej płyty, a reszta nas nie interesuje. Nawet składniki hitów nie wbiją się w gusta wszystkich melomanów. Każdy bowiem ma jakby własną, niepowtarzalną ulubioną składankę, w której mieszczą się utwory z muzyki klasycznej obok heavy metalu. Niestety żaden producent muzyczny nie jest w stanie temu sprostać. Dopiero dysk komputera umożliwił gromadzenie dowolnych piosenek i tworzenie prywatnej układanki. Niestety droga zdobywania tej muzyki godzi w prawa producentów. Zazwyczaj pliki kopiuje się od kolegi, a to jednak nie do końca uczciwe. Jednak z drugiej strony nie ma się czemu dziwić, bo oryginalna płyta na początku lat dwutysięcznych kosztowała średnio 50 zł. Nawet dzisiaj jest to duży koszt, nic zatem dziwnego, że muzykę nielegalnie kopiowano.

Walkman czyli przenośny odtwarzacz kaset

Ludzie tak polubili słuchanie muzyki z kaset magnetofonach, że tę formę odtwarzania dźwięku chcieli mieć zawsze przy sobie. Marzyli o tym, aby muzyki słuchać cały czas, w podróży, podczas drogi do pracy bądź szkoły. Owszem były przenośne magnetofony na baterie. Niestety miały one duże rozmiary, a wydobywający się z nich dźwięk był słyszalny dla otoczenia. Marzenia zostały w końcu spełnione. Odbyło się to dzięki firmie Sony, która w 1979 roku wypuściła na rynek tzw. walkman. Urządzenie to jest przenośnym magnetofonem do odtwarzania muzyki. Jego zaletą jest lekka waga, mały rozmiar i możliwość słuchania muzyki za pomocą słuchawek. Dzięki temu walkmana można było zabierać ze sobą wszędzie i słuchać muzyki zawsze, kiedy przyjedzie na to ochota. Z czasem ludzie ze słuchawkami na uszach stały się nieodzownym elementem miejskich ulic. Posiadanie walkmana było oznaką prestiżu i nowoczesnego trybu życia. Co więcej, urządzenia te były dużym wkładem w upowszechnienie wielokrotnego odtwarzania muzyki. Niestety kasety z czasem zostały wyparte przez płyty CD, które stały się hitem początku XXI wieku. Odtwarzanie dźwięku w ten sposób to wysoko zaawansowana technologia, a jakość jest bardzo wysoka. Stąd właśnie płyty wyparły kasety, a discmeny walkmany. Teraz walkman byłby źródłem obciachu dla jego właściciela.

Kaseta magnetofonowa do odtwarzania muzyki

Hitem lat dziewięćdziesiątych były magnetofony. W ich przypadku nośnikiem dźwięku była taśma nawinięta na specjalne wałki, a wszystko to zamknięto w kasecie. Pierwsza taka kaseta została wyprodukowana przez firmę Philips w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Początkowo nie były znane, a ludzie słuchali muzyki jeszcze na adapterach. Dopiero w latach osiemdziesiątych zaczęły pojawiać się na masową skalę. Do odtwarzania służyły magnetofony, często wyposażone w radio, więc nazywano je radiomagnetofonami. Z czasem skontrowano tzw. wieże, czyli sprzęt do odtwarzani muzyki. Dźwięk z takich urządzeń był głośniejszy i lepszej jakości niż w magnetofonach. Wtedy już wielokrotne odtwarzanie tej samej muzyki stało się codziennością. Ludzie oszaleli na punkcie kaset, które znacznie ułatwiały słuchanie muzyki. Takie kasety były obowiązkowym asortymentem każdego sklepu muzycznego. Większość z nich miała znaczek świadczący o ich oryginalności. Muzyki nagranej nie wolno było kopiować i przekazywać dalej, bowiem groziły za to poważne kary. Niemniej jednak na czarnym rynku ciągle powstały tzw. pirackie kasety. Było one znacznie tańsze od swoich oryginalnych odpowiedników i dźwięk też szczególnie nie odbiegał od pierwowzoru. Właśnie dlatego cieszyły się one dużą popularnością wśród melomanów muzyki.

Fonograf i gramofon jako pierwsze urządzenie utrwalające dźwięk

Ludzie tak kochali muzykę, że pruneli zatrzymać jej dźwięk na dłużej i odtwarzać go wielokrotnie. Dziś to już jest standard, ale kilka wieków temu było to nie do pomyślenia. Przełom nastąpił w XIX wieku za sprawą Thomasa Edisona. Aby mógł powstać dźwięk, wynalazca użył diamentowej igły, którą umieszczano na specjalnym cylindrze. To wszystko było zakładane na walec. Aby to wprawić w ruch, kręcono korbką. Dźwięk natomiast wydobywał się z tuby, a był zapisywany na foli cynowej zawiniętej na walec. Niestety długo nie można było sobie posłuchać muzyki, bowiem odtwarzanie zajmowało kilka minut. Niestety taki sposób odczytania dźwięku nie był zbyt ekonomiczny, stąd fonografy zostały wyparte przez gramofony. Tutaj nośnikiem informacji były okrągłe płyty. Zazwyczaj wykonane z polichlorku winylu, stąd nazwa płyta winylowa. Na niej wyrzeźbiony jest rowek, po którym porusza się metalowa igła. Urządzenia te ciągle ulepszano, stąd dźwięk był coraz lepszy. Takie gramofony funkcjonowały aż do lat 80 XX wieku. W Polsce nazywano je adapterami i też miały bardzo dużą popularność. Słynnym jest adapter nazwany Bambino z 1967 roku. To właśnie ten wynalazek pojawił się w polskich piosenkach z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku. Gramofon jest przełomowym momentem w odtwarzaniu raz nagranej muzyki.

Słuchanie muzyki w dawnych czasach

Kiedyś słuchanie muzyki odbywało się tylko na żywo. Każdy, kto chciał posłuchać dźwięku jakiegoś instrumentu musiał wybrać się tam, gdzie grają. Ludzie z wyższych sfer chodzili do teatrów i opery. To tam można było posłuchać kompozycji mistrzów muzyki takich jak Bach, Mozart i wielu innych wirtuozów. Jednak nie każdy miał tam wejście. Właśnie dlatego obok nurtu oficjalnego, czyli poważnego rozwijał się nurt nieoficjalny. Stąd na różnych jarmarkach, odpustach itp. były uliczne kapele, które przyciągały tłumy. Wynika z tego, że potrzeba słuchania muzyki towarzyszy każdemu, bez względu na wiek i wykształcenie. Jednak każda społeczność ma inny gust muzyczny. Stąd obok gmachów oper dla elit są miejsca, gdzie można posłuchać muzyki lekkiej, łatwej i przyjemnej. Kiedy pojawiły się wiejskie karczmy, to grajkowie byli obowiązkowym jej elementem. Ludzie chodzili tam nie tylko napić się i pogadać, ale pobawić się i potańczyć przy rytmach skocznej muzyki. Słuchanie na żywo, było jedyną formą słuchania muzyki. Jeśli jakiś kawałek szczególnie przypadł słuchaczowi do gustu, to nie mógł go już usłyszeć drugi raz. Nawet powtórzenie go przez tego samego wykonawcę nigdy nie będzie tym samym co wcześniej. Stąd właśnie na wszelkich uroczystościach z muzyką zawsze były tłumy. Słuchać zawsze widział na własne oczy, kto komponuje muzykę, bo wszystko odbywało się na jego oczach.

Muzyki słucha każdy z nas

Jest przysłowie, które mówi, że od muzyki piękniejsza jest tylko cisza. Powiedzenie to ma w sobie sporo prawdy. Trudno znaleźć na kuli ziemskiej człowieka, który nie lubił by muzyki. Wiadomo jest, że każdy preferuje inny rodzaj, każda kultura ma swój ulubiony repertuar, ale muzyka towarzyszy wszystkim. Pełni ona różne funkcje. Najczęściej słucha się w jej w celach rozrywkowych. Podczas słuchania ulubionego kawałka wydzielają się endorfiny, czyli hormony szczęścia, które wprawiają nas w dobry nastrój. Muzyka również pobudza, daje tzw. kopa i chęć do życia. Teraz właśnie jest szczególnie popularna tzw. energy music, której rytmiczne dźwięki dodaje energii. Muzyka spełnia również odwrotną funkcję, czyli odpowiednio skomponowana może skutecznie wyciszyć i zrelaksować. Jest to bardzo przydatne szczególnie po intensywnym i stresującym dniu. Niektórzy do muzyki podchodzą poważnie, więc nie służy ona im jako tania rozrywka, ale jej zadaniem jest zaspokajanie wysokiego gustu estetycznego. Wtedy kompozycja dźwięków staje się sztuką i dostarcza ogromnych przeżyć słuchającemu, wzbogacając jego wrażliwość estetyczną. Taką rolę odgrywa właśnie klasyka. Muzyka jest też nieodzownym elementem życia sakralnego, i to w każdej religii. Śpiew przy akompaniamencie różnych instrumentów daje przeżycie metafizyczne i pozwala zbliżyć się do sfery transcendentnej.

error: Content is protected !!